czwartek, 22 czerwca 2017

PRYWATNE ŻYCIE SUŁTANÓW

SEKRETY DWORU SUŁTANA


Tytuł: Prywatne życie sułtanów. Sekrety władców imperium osmańskiego
Autor: John Freely
Tłumacz: Justyn Hunia, Anna Sak
Wydawca: Znak Literanova 2017
Stron: 366
ISBN: 978-83-240-3724-7


Mimo, że w dobie Internetu telewizja nie ma aż tak wielkiego wpływu na społeczeństwo jak to onegdaj bywało, to wciąż ma ogromną moc kreowania mód i trendów. W wielu przypadkach jest to zjawisko pozytywne. To dzięki niezbyt skądinąd ambitnemu programowi „Taniec z gwiazdami” ludzie masowo ruszyli do szkół tańca, a serial „Wspaniałe stulecie” zainicjował falę zainteresowania imperium osmańskim. Ktoś może powiedzieć, że moda mija i większość ludzi porzuci chwilową pasję na rzecz nowej. To prawda, ale przecież jakiś procent będzie nadal uprawiać nowe hobby. Nie wspominając już o tym, że kilka miesięcy intensywnych pląsów pomogło zrzucić parę zbędnych kilogramów, a zdobyta wiedz historyczna pozostanie w pamięci i kiedyś może się przyda – jeśli nawet nie da wymiernych korzyści finansowych, to pozwoli błysnąć erudycją. Tak więc nie walczmy z modami. Popierajmy je i wyciągajmy z nich to, co najlepsze.

O serialu „Wspaniałe stulecie” wspomniałam nie bez przyczyny. Na fali popularności tego filmu (aczkolwiek z niejakim opóźnieniem) ukazała się na polskim rynku książka autorstwa Johna Freelya „Prywatne życie sułtanów. Sekrety władców imperium osmańskiego”. Do książek powstałych pod wpływem mody podchodzę z niejaką nieśmiałością, gdyż często ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Tym razem jednak moje obawy okazały się płonne. „Prywatne życie sułtanów” to pozycja ze wszech miar godna polecenia.

W przypadku pozycji popularno-naukowych często mamy do czynienia z zachwianą równowagą. Gdy autor za bardzo skłania się ku członowi „popularny” dostajemy nieznośną papkę, gdy przeciwnie, za bardzo przejmie się określeniem „naukowa” zaczyna wiać nudą. John Freely znalazł idealne proporcje: napisał książkę świetnie wyważoną: wartościową, a jednocześnie ciekawą.

Po przeczytaniu tego, nieco może przydługiego, wstępu nietrudno odgadnąć o czym rzecz traktuje. Dokładnie tak, jak to zapowiada tytuł, pozycja poświęcona jest dworskiemu życiu Domu Osmanów – dynastii, która przez ponad siedemset lat władała imperium osmańskim. Zaczyna się może troszeczkę ciężkawo – autor funduje nam skondensowaną porcję historii powstania dynastii w XIII wieku, ale potem, gdzieś tak w okolicach upadku Konstantynopola robi się naprawdę ciekawie. Freely koncentruje się na wszechobecnej w seraju polityce. Analizuje władze matki panującego sułtana (valide sultan), wyjaśnia różnicę między pierwszą kobietą (birinci kadin) a sułtańską faworyta (haseki), szczegółowo wyjaśnia hierarchię obowiązująca w haremie. Opisuje fascynujące, choć często przerażające wydarzenia: morderstwa, intrygi, spiski, knowania.

Dwór sułtana to zamknięty, fascynujący świat, rządzący się własnymi regułami. Miejsce, które ciekawie jest obserwować, acz niekoniecznie chciałby się tam żyć. I chodzi mi nie tylko o pozycję kobiety w kulturze Orientu. Los brata władcy też nie był godny pozazdroszczenia. Książka pełna jest interesujących faktów, opowieści i legend, które każdy, kto choć trochę interesuje się historią, powinien poznać.

Wszystko to John Freely opowiada w sposób przejrzysty, zwięzły (ale nie przesadnie) i klarowny. Dzięki temu książkę dobrze się czyta, a przyswojenie obszernego materiału historycznego nie nastręcza żadnych trudności. Fakty po prostu same się zapamiętują. Z pewnością pomagają w tym starannie dobrane, przepiękne ilustracje. Szkoda tylko, że jest ich tak mało, ale w dobie Wikipedii i Googla nie jest to duży problem. Bardzo przydatny jest też słowniczek zawierający popularne słowa i terminy tureckie a także występujące w języku polskim wyrazy pochodzenia orientalnego.

Jeśli czegoś mi w „Prywatnym życiu sułtanów” zabrakło, to szerszego tła historycznego i społecznego. Autor koncentruje się na niewielkim wycinku rzeczywistości tracąc z oczu obraz całości. Spowodowało to (przynajmniej u mnie) pewne trudności ze zrozumieniem korelacji między upadkiem imperium a panowaniem ostatnich, słabych sułtanów i określeniem, co było skutkiem, a co przyczyną. Jest to jednak drobny mankament, nie zmieniający faktu, że „Prywatne życie sułtanów” naprawdę warto przeczytać. Polecam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz