poniedziałek, 14 marca 2016

KRÓLOWA NIEMIECKIEGO KRYMINAŁU

SPOTKANIE DRUGIE


Tytuł: Drugie dziecko
Tytuł oryginału: Das andere Kind
Autor: Charlotte Link
Tłumacz: Dariusz Guzik
Wydawca: Sonia Draga
Data wydania: 19-10-2011
Liczba stron: 520
ISBN: 978-83-7508-383-5 

Dziwny zbieg okoliczności sprawił, że „Drugie dziecko” Charlotte Link to moje drugie spotkanie z twórczością tej autorki.  Taka niezamierzona i niezbyt wyszukana gra słów. Od razu powiem, że spotkanie tak samo satysfakcjonujące jak pierwsze. Chwilę trwało nim się do lektury zabrałam wystraszona nieco wieloma niepochlebnymi ocenami, na które natknęłam się w sieci. Z drugiej strony, było też sporo opinii pozytywnych, a nawet entuzjastycznych. Skąd taka różnorodność odczuć (poza oczywistą różnorodnością gustów)? Myślę, że wiem.

Książki Charlotte Link umieszczono w  szufladce „kryminał”. Można więc założyć, że w pierwszej kolejności sięgają po nie miłośnicy powieści detektywistycznej i sensacyjnej. Tymczasem w „Drugim dziecku” autorka potraktowała wątek kryminalny raczej pretekstowo, koncentrując się na aspekcie obyczajowym.
  
Na książkę Link składają się dwie, przedstawiane naprzemiennie historie – toczące się współcześnie śledztwo i  opowieść  sprzed wielu lat. Historie, początkowo pozornie niezależnie, z czasem coraz mocniej się splatają, by w końcu połączyć się w nierozerwalną całość.  Bohaterowie, a wraz z nimi czytelnik, przekonują się, że nie ma ucieczki od własnej przeszłości, że dawne niegodziwości potrafią kłaść się długim, złowieszczym cieniem na nasze życie, niszcząc zarówno winnych, jak i ich najbliższych.

Autorkę, bardziej niż zagadka kryminalna, interesuje budowanie postaci, opisywanie relacji między nimi, analiza wzajemnych powiązań  i uzależnień.  Z zegarmistrzowską precyzją pokazuje, jak tłumione przez lata emocje niszczą ludzi prowadząc do nieszczęścia. 

Na kartach książki nie znajdziemy supermana. Postaci, które poznajemy podczas lektury „Drugiego dziecka”  są zwykłymi ludźmi, choć niektórym z nich przyszło stawić czoła niezwykłym okolicznościom. Tyle tylko, że wcale nie okazali się bohaterami. W godzinie próby wyszło z nich to co najgorsze: tchórzostwo, egoizm, konformizm, zakłamanie. Dlatego dość trudno ich polubić, choć niewątpliwie budzą litość. Nie są wszak ludźmi z gruntu złymi, po prostu poddano ich zbyt trudnej próbie,  której nie podołali.

Prowadząca śledztwo ambitna i mocno zdesperowana komisarz Valerie Almond także nie jest ani geniuszem, ani herosem. Więcej w niej uporu i determinacji niż przemyślności. Nie licz więc, czytelniku, ani na błyskotliwe śledztwo, ani na mrożące krew żyłach sensacyjne przygody.

Jeśli dodać do tego charakterystyczne dla prozy Charlotte Link, nieśpieszne, wręcz rozwleczone tempo, nietrudno odgadnąć skąd zawód wśród części czytelników (a tym samym i niskie oceny). To po prostu kolejna pozycja, która trafiła nie do tych adresatów, do których powinna. „Drugie dziecko” to powieść, która z pewnością spodoba się miłośnikom ciężkiej, mrocznej, socjologicznej prozy. Osobom szukającym tego rodzaju książek serdecznie „Drugie dziecko” polecam.


2 komentarze:

  1. Czytałam jedną książkę tej autorki i miło ją wspominam. Ta wolna akcja zupełnie mi nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi wiedzieć, że podzielasz mój gust. Znaczy to, że nie jestem ginącym gatunkiem :)

      Usuń