poniedziałek, 17 marca 2014

BLONDYNKA W MEKSYKU - BEATA PAWLIKOWSKA


EGZOTYCZNA WYPRAWA Z BLONDYNKĄ




Tytuł:Blondynka w Meksyku
Autor: Beata Pawlikowska
Wydawca: Burda Książki
Data wydania: 2013-05-04 
Liczba stron: 93
ISBN: 978-83-7596-126-3

Wyobraźcie sobie panią Jadzię albo Zosię. Może być sąsiadką albo koleżanką z pracy. Pani Jadzia (albo Zosia) właśnie wróciła z egzotycznej podróży. Tym razem wybrała się do Meksyku. Pełna emocji opowiada o tym, co wywarło na niej największe wrażenie: o nowoczesnym dworcu autobusowym wyglądającym niczym futurystyczna poczekalnia na kosmodromie, o metrze z wagonami tylko dla kobiet, o życzliwości i otwartości tamtejszych ludzi, o przedziwnych potrawach i o tym co zrobić gdy papryka była za ostra. Opowiada o strojach, obyczajach i legendach, za nic sobie mając „obowiązkowe” punkty wycieczki, które każdy turysta musi zobaczyć. Od czasu do czasu wspomaga się zdjęciem albo dowcipnym rysunkiem. Słuchając takiej relacji raczej nie przygotujesz się do egzaminu z geografii, być może nawet nie dowiesz się wiele nowego (jeśli akurat jesteś obeznany z tematem), a przecież będziesz słuchać z nieudawanym zainteresowaniem.
Taka jest właśnie opowieść Beaty Pawlikowskiej „Blondynka w Meksyku”. Nie znajdzie w niej czytelnik ani rozbudowanych opisów, ani dygresji, ani rozpraw o sytuacji politycznej w regionie. Nie ma co liczyć na opisy muzeów i zabytków. Nie ma ich tam, bo i po co? Takie informacje bez trudu wyszukasz w pierwszym z brzegu przewodniku albo w Internecie. Czytając „Blondynkę w Meksyku” dostaniesz za to coś cenniejszego – usłyszysz gwar meksykańskiej ulicy, śmiech kobiet i krzyki dzieci, poczujesz zapach tacos i gotowanej fasoli. Ani się spostrzeżesz jak przemierzając z autorką ruiny Tenochtitlan   przeniesiesz się w czasie do świata Azteków, ich mitów, legend i obyczajów.
Niewielka książeczka, według dzisiejszych standardów niemalże broszura, urzeka szczerością i bezpretensjonalnym stylem. Nic więc dziwnego, że wciągający reportaż znanej podróżniczki „łyknęłam” za jednym zamachem. Ani się obejrzałam a już dotarłam do ostatniej strony żałując, że to już koniec.

Moja ocena: 9/10

Książka zgłoszona do wyzwań:
Klucznik
Grunt to okładka




1 komentarz:

  1. Pawlikowską bardzo lubię, nawet mam na półce kilka jej książek. Kobieta ma w sobie siłę i pokazuje, że zawsze można się podnieść z dołka, a poza tym posiada niesamowite doświadczenia. Lubiłam jej słuchać w niedzielę w radiu :)
    /klucznik: oczywiście dodaję +2 pkt za autor jest kobietą i kolejna w serii

    OdpowiedzUsuń